Nie ma wody u mnie w mieszkaniu. Już od rana. Myślałam, że może któraś z moich czterech portugalskich współlokatorek mnie nie poinformowała. Po południu myślałyśmy, że po prostu są jakieś roboty. Jednak prawda wyszła na jaw, gdy Mafalda (zwana przeze mnie główno-dowodzącą w tym domu) pojechała dowiedzieć się co nie tak z wodą. Prawda wyszła na jaw, że nie mamy zapłaconych rachunków za wodę już od końca sierpnia. W naszym domu tylko ja nie jestem odpowiedzialna za płacenie rachunków, z racji bariery językowej. Dlatego pozostałe wspólokatorki podzieliły między siebie kto, za co płaci. Tak, więc Marianka (uwielbiam spolszczać zagraniczne imiona b. podobne do polskich) , której nikt nie widział w domu od piątku,a może i czwartku zaniedbała swoje obowiązki. Poza jednym telefonem, który dziś odebrała i zapewniła, że za wszystko płaciła, nie ma się czym martwić, koleżanka się nie odzywa. Choć na facebooku siedzi,a przynajmniej chat tak pokazuje. Mafalda wkurzona. Paula, gdy wróciła skomentowała sprawę po portugalsku, mniej więcej zrozumiałam, że ona nie zapłaci za dodatkowe opłaty (podatki, ponowne podłączenie wody,tak,tak :P odłączono ją nam:P) i generalnie podsumowała spawę jako niemożliwą i nasze ulubione słowo Anno K. 'ESPECTACULAR!' -po raz pierwszy użyte w tym domu przy mojej obecności w negatywnym znaczeniu. No cóż. Moja optymistyczna postawa pozwoliła mi uspokoić dziewczyny, że powinniśmy tę sprawę wyjaśnić. Gdyż dziwne jest to, że tam gdzie się płaci za wodę pokazują rachunki niezapłacone,a podejrzana twierdzi co innego. Rozwiązanie sprawy opiszę w następnych notkach, jak tylko czegoś się dowiem. Mimo, że sprawa trochę niefajna, mam niezły ubaw :P
Moi drodzy rodzice,jeśli to czytacie, (w końcu nie na darmo podałam Wam adres) nie martwcie się :D Nigdy nie bulę, więcej niż powinnam :D walczę o swoje euraski!;D
Żeby notka nie była uboga zamieszczę parę zdjątek z mojego mini balkoniku. Jak dać, dotychczas udało mi się uchwycić kila ładnych widoczków (jak na możliwości tego aparatu). Trzecie zdjęcie mój faworyt!;)
ENJOY :)
ładne focie i walcz o wode, bo bez wody nie ma życia!
OdpowiedzUsuńwrzuć zdjęcie psa :) Wyjechałaś na Erasmuska żeby poznać inną kulturę, zaznać trochę egzotyki - to teraz masz :D potraktuj to jako trening - może pojedziesz do Maroko a tam akurat susza będzie.
OdpowiedzUsuńej czyli teraz ta akcją z wodą dla sudaniu, będzie działać też dla Ciebie ?:>
OdpowiedzUsuńw każdym razie masz tam trochę taki survival , jak za starych dobrych czasów :)
piekne niebo, a z historii się uśmiałam xDDD dobra beka, pilnuj eurasków! a jak się uśmiechniesz na stacji benzynowej to dadza Ci się umyc ^^
OdpowiedzUsuń